Czarne Dziury

Napisane przez

 

 

   Wciąż nie jesteśmy w stanie wiele powiedzieć o tych (Anty-kosmicznych) Monstrualnych Potworach i skąd się wzięły. Gdyby jednak spojrzeć na nie pod kątem starożytnych pism uzyskamy pewne odpowiedzi. Z przymrużeniem oka dodam, że starożytne pisma poniekąd można traktować jako naukę prawie ścisłą. W tych minionych epokach, gdzie ludzka percepcja była tak, a nie inaczej ukształtowana, spełniając swoją rolę, której następstwem jest dzisiejsza nauka ścisła, tak bardzo przypominająca ortodoksyjną, tak piętnowaną jeszcze nie tak dawno temu przez kościół. Wszakże wszystko w dobie nowej ery się zmienia, nauka ścisła szuka równań wykraczających poza trzeci wymiar, czy wzorów na świadomość, a nawet Boga...

 

(przykład soczewkowania grawitacyjnego)


  

 

1. Ama-Ushumgal-Anna


Na początku panowała ciemność, a chaos był wszystkim.
Tiamat, matka chaosu, razem z Absu, ojcem głębi, rządzili wieczną ciemnością i całkowitą ciszą.
Tiamat i Absu razem tworzyli chaotyczny ocean.
Słodkie wody Absu mieszały się ze słonymi wodami Tiamat, gdy razem śnili swoje mroczne sny.
~ Liber Azerate

   Nawet w dzisiejszej teorii ewolucji zamieszkiwanego przez Nas kosmosu, panuje założenie, że przez pierwsze kilkaset tysięcy lat od (teorii) wielkiego wybuchu był tylko Chaos, Czasy Ciemności (Dark Ages). Pierwotna Zupa, czym ona była? Była w przenośni słono(alfa)-słodkimi(omega) wodami, mieszaniną antykosmosu i kosmosu, czyli substancji nieżyciowych i życiowych, i tak jak wszystko ma swój początek, a na swój sposób nie musi mieć końća, postaram się wyjaśnić skąd i dlaczego kociołek przechylono, skąd się w ogóle kociołek wziął, co się w nim znajduje i jak jego zawartość wchodzi w reakcję i dlaczego? To co na górze, to i na dole.

      Klasyczna Teoria Wielkiego Wybuchu jest zwyczajnie żałosna, przeczy wielu prawom fizyki oraz samym pomiarom. Już w tym miejscu zachęcam porzucić znane Tobie wspomnienia wiedzy z lekcji fizyki ze szkoły, większość obejrzanych materiałów popularno-naukowych (dla przykładu przedstawiających zapętlony ruch ciał niebieskich na płaszczyźnie, w  końcu żyjemy w przestrzeni trójwymiarowej). Klasyczny Model fizyki stara się wpajać do głów, że po tzw. klasycznym wielkim wybuchu wszystko co dziś jest powstało na skutek erupcji ciała mniejszego od główki szpilki – absurd. Wielki Wybuch w rzeczywistości był niczym innym jak Mostem Einsteina-Rosena (Teoria Bran {Czarne Dziury}) powstałym w czwartym wymiarze, działając na tych samych zasadach co w trzecim. Jak to się odbywa? Gwiazda o odpowiedniej masie (przynajmniej trzy razy cięższa od słońca w układzie słonecznym) w chwili śmierci odrzuca swoją zewnętrzną powłokę (rozczłonkowanie marduka) i jako Supernova spektakularnie wybucha (Śmierć marduka i...), natomiast zapadająca się grawitacja przeistacza się w Czarną Dziurę (…triumf Chaosu [dalej w skali kosmicznej], porównując do początków Pierwotnego Chaosu poza planami, Nicość zamanifestowała Pierwotny Chaos i jego historię, wraz z tą całą wojną, która się właśnie dzieje. Suma Summarum marduk od początku był skazany na zagładę, ale jak już Sami wiecie, poczucia humoru Pierwotnego Chaosu kosmos nie zrozumie i nie rozumieją swojej pozycji ludzie czczący marduka i nie ma w tym nic dziwnego, przecież to jeno marionetki, jeno pokarm). Procesom wyłaniania się Czarnych Dziur towarzyszy szereg procesów zgodnie z zasadami kosmosu, a owe zasady są efektem skraplania się informacji w wyższych i niższych wymiarów.
   W tym przypadku, zgodnie z jedną z teorii, w czwartym wymiarze umarła sobie Śmiercią naturalną jakaś duża gwiazda i wyłoniła się Czarna Dziura. Ona z kolei zagięła się do trzeciego wymiaru, bo tak zachowują się Czarne Dziury; zaginają przestrzeń o wymiar niżej, dlatego obserwowane Czarne Dziury w kosmosie trójwymiarowym zaginają Horyzonty Zdarzeń oraz Dyski Akrecyjne do płaszczyzny, a płaszczyzna jest drugim wymiarem. Idąc tym tropem można założyć, że według jednej z Teorii żyjemy w Czarnej Dziurze, a Mikrofalowe Promieniowanie Tła wskazuje, że około piętnastu miliardów lat temu w miejscu Wielkiego Wybuchu była Ultra-masywna Czarna Dziura, która zasysała materię czwartego wymiaru, zaginając ją do trzeciego, dając życie w zamieszkiwanym przez Nas kosmosie. Można założyć, że żyjemy w Czarnej Dziurze, ale o tym za chwilę, bowiem mało któremu skostniałemu do szpiku umysłowi podoba się taki przeczący logice pomysł, przecież każdy lubi w coś tam wierzyć, czy być o czymś tam przekonanym i zadać pytanie typu „no dobrze, a gdzie jest teraz ta czarna dziura?”. Zanim odpowiem na to pytanie, potrzebuję jeszcze zaznaczyć inną w skrócie teorię, będącą w opozycji do Brany czterowymiarowej, o to ona: jakimś tam anty-kosmiczno-kosmicznym cudem w „Morzu Chaosu – Krwi Tiamat (między pozostałymi kosmosami 3D, o których też przeczytacie)” otworzyła się Czarna Dziura i urodziła ten kosmos – tadam! W takim razie gdzie jest ta Czarna Dziura? A co jeśli mogą wyparować? Nazywamy to śmiercią głodową, choć tak w rzeczywistości nie jest, ponieważ zjawisko Czarnych Dziur należy do zbioru, a to oznacza, że były, są i będą zgodnie z założeniem pierwo-zbioru we wszystkich możliwych kosmosach i wszystkich możliwych wymiarach. Są „nośnikiem” informacji, życia i śmierci, bez nich niemożliwy byłby kosmos. Jeśli Czarne Dziury nie mają co jeść zapadają w hibernację, dlatego nie jest możliwe ich zaobserwowanie nawet przez najbardziej nowoczesne przyrządy. Dopiero gdy w ich przytłaczające pole przyciągania grawitacyjnego wpada jakaś pechowa błyskotka, zasiadają do wyścielonego w kosmiczną materię stołu – dysku akrecyjnego. W ten sposób Te anty-kosmiczne Potwory wirują w kosmosie, pożerając wszystko na swojej drodze, co dają w zamian? Życie... i Śmierć.
   Wybrnijmy nieco do przodu, jeśli dany kosmos jest już wyssany do cna, to w jednej z teorii Czarne Dziury wyparowują, albo zgodnie z inną zapadają w hibernację (ale o tej za chwilę), tym samym zamykając Most Einsteina-Rosena, podobnie zjawisko ma się dla wyżej wspomnianej hibernacji. Dostarczona odpowiednia proporcja Alfy (słonych wód)  i Omegi (słodkich wód) pozwoliła ożyć temu kosmosowi, ukształtować w nim życie, a gdy podrósł, pępowina została odcięta. Świadomość nie tyle co wykształciła się tutaj, tylko skrapla się z jeszcze wyższych wymiarów, stąd  przenikanie między-wymiarowe, które zakłada, że każdy wymiar zawiera w sobie potencjał pozostałych, tj. dla przykładu manifestacją piątego wymiaru w trzecim jest zachowywanie się światła.
   „To co na górze, to na dole”.

 

 

 

 



   Wracając do Wielkiego Wybuchu, przez pierwsze kilkaset tysięcy lat panowała Pierwotna Zupa, całkowity Chaos, w którym Pierwsza (Matka) Ultra-masywna Czarna Dziura już od początku urodziła Super-masywne Czarne Dziury, przyciągające i zagęszczające w zasięgu podgrzaną do extremum Zupę, w efekcie odpowiednich temperatur w Pierwotnym Kociołku zaczęły powstawać pierwsze pierwiastki (od wodoru, przez hel (po te najcięższe) – znane porównanie, czyż nie?) i prawa fizyczne. Dziś Super-masywne Czarne Dziury są jądrami Galaktyk, są ich Łonami, a to z kolei nadaje Galaktykom Ruch i Miarę – Czas... bez którego nic by nie było możliwe, nie powstało by życie jakie znamy, nie powstałbym kosmos, Czas był na początku, umożliwiając ekspansję, rozwój i ewolucję, w takim razie Czas to Anty-kosmos, wszystko płynie na falach Czasu,  nosi wszystko co widzialne i niewidzialne, jest także nośnikiem dla wszelkich ciał, w tym planet, słońc, galaktyk, jest nośnikiem ogólnie przyjętej koncepcji porządku, ponieważ bez czasu nie byłoby możliwe kruchego porządku zaobserwować, nie byłoby możliwe myśleć, rozważać, odczuwać, jest nośnikiem dla życia, podtrzymuje grawitację oraz ciemną materię. Wszyscy płyniemy na falach Czasu. Z kolei Czarne Dziury pochłaniają Czas, nawet go spowalniają, czyniąc tym psikusy pożeranym przez Siebie ciałom niebieskim, światłu, a nawet grawitacji. Czas również jest Śmiercią. Uważa/zakłada się, że Czarne Dziury są w swej Istocie grawitacją, ale to nie takie proste. Dlaczego?
   Przypomnę, galaktyki wirują, obserwujemy, że te najstarsze, pierwsze galaktyki są mniejsze i w przeciwieństwie do galaktyk młodszych, czyli ramiennych, są eliptyczne, ponieważ Super-masywne Czarne Dziury, będące jądrami tych pierwszych galaktyk skondensowały je ruchem wirowym i o ile jeszcze te pierwsze galaktyki żyją, to Czarne Dziury zgodnie ze swoją naturą pożerają je. Są fundamentalną siłą, która nadała kształt kosmosowi. Obserwując Kosmos, obserwujemy historię, obserwujemy światło, które potrzebowało miliardów lat wędrówki. Młodsze galaktyki są większe i ramienne, ponieważ sam wpływ grawitacyjny Super-masywnych Czarnych Dziur nie zdążył ich jeszcze skondensować w elipsę... Czas.... Galaktyki mają swoje orbity, zwane Dziwnymi Atraktorami (Atraktor Lorenza). Galaktyki wirują względem Ruchu i Miary tych Anty-kosmicznych, wiecznie głodnych Potworów, a to oznacza, że to właśnie te anty-kosmiczne Monstra nadają ruch, co wcale nie oznacza stanu spoczynku przestrzeni międzygalaktycznej. Potwory te pożerając materię kosmosu trójwymiarowego, przetrawiają je na słone mleko i słodkie mleko jako pokarm dla nowo-narodzonych kosmosów dwuwymiarowych, a pożywienia jest dużo, miliardy Galaktyk, a każdej z nich Łonem jest Super-masywna Czarna Dziura, która w skali do obecnie zamieszkiwanego przez Nas kosmosu, jest Ultra-masywną Czarną Dziurą. Kiedy pożywienie się kończy, pępowina zostaje odcięta, Most się zamyka (pokonana ;-) Tiamat zapadła w sen Śmierci), a dojrzalszy kosmos... powiedzmy nakarmiony odpowiednią proporcją Alfy i Omegi staje się bardziej samowystarczalny (indywidualny), ale... przecież wirują w nim Czarne Dziury. Poczucia humoru Pierwotnego Chaosu kosmos nie zrozumie.

 

 


 

 


   Jak Tu i Teraz Anty-kosmos manifestuje się w kosmosie trójwymiarowym, uwarunkowanym takimi a nie innymi prawami, o swoim osobliwym potencjale oraz przetwarzaniu informacji z wyższych wymiarów? Kosmos to żywy organizm, a Pierwotny Chaos jest Wieczny i Nieśmiertelny i występuje wszędzie..., ale jak?, już zostało powiedziane. Kosmos to w znacznej Mierze skrystalizowany porządek, ale kiedy spojrzymy na zamieszkiwaną przez Nas galaktykę, zobaczymy jak ona sama oraz jak wszystko co w niej jest, wiruje i ma zróżnicowane prędkości. Prędkość w znacznej mierze uwarunkowana jest wielkością ciała, ale też od nadanego jej pędu, na co z kolei mogą mieć wpływ różne czynniki, a więc z perspektywy przestrzeni między-galaktycznej wszystko jest w ruchu, o to jak porządek nie może istnieć bez Chaosu, oraz porządek nie jest w stanie przetrwać wieczności w chaotycznych warunkach, tym bardziej kiedy Anty-kosmiczne Potwory pożerają jego potencjał. O to jak wszystko się rodzi, jest pokarmem i umiera, dając życie gdzie indziej.
   Pierwotny Chaos jest Tu i Teraz, nawet w Tobie. Nosi Cię, płyniesz na jego falach. Pierwotny Chaos nie jest ani żywy, ani martwy, ukształtował to wszystko. Pierwotny Chaos to Czas... i Śmierć dla śmiertelnego. Jak Pierwotny Chaos mógł się z Nicości (Absolutu) tak po prostu pojawić? To porównanie daje popis dla klasycznej teorii wielkiego wybuchu, że wszystko w jednej chwili powstało z niczego, a więc tamtejsi naukowcy raczej inspirowali się starożytnymi pismami, starając się zapełnić lukę w stawianych pytaniach. Ówcześni wtedy ludzie, pozbawieni odpowiedniej technologii przyjęli tę teorię, bo co im pozostało w sytuacji nie umiejąc znaleźć rozwiązania tej zagadki. Bez technologii przyjęto na wiarę nawet płaską ziemię.
   Jeśli, z perspektywy umysłu ludzkiego, zakładającego Pierwotną Nicość, w której nie istniał nawet czas, to mamy tu błąd logiczny. Otóż w Nicości, która jednocześnie jest Wszystkością, a więc i czasem, mogła zawierać w sobie wszystko i „znalazł” się sposób na „otwarcie” Bram i zaczął się proces wlewania potencjału Nicość w postaci Pierwotnych Wód, które były w ruchu. Pierwotne Stworzenie zawierało w sobie wszystko co potrzebne dla dalszego kształtowania życia – Słonych Wód Tiamat oraz Słodkich Wód Absu. Jest napisane, że na początku Tiamat i Absu:
„śnili(!) swoje mroczne sny”, ale z dwóch odwiecznych snów zaczęły nieczyste, nie będące w harmonii z chaosem energie, przybierać formę w ciemności.
~ Liber Azerate
   A więc zgodnie z definicją Czasów Ciemności (Dark Ages) w kosmosie trójwymiarowym, pod wpływem zderzeń atomów wodoru, z zachowaniem odpowiednich temperatur, powstał pierwiastek helu, niezgodny z Pierwotną Zupą. To co na górze, to na dole, tak oto widząc jaki był początek, wiemy jaki będzie koniec, pomimo że już zostało powiedziane, to jednak czytajcie dalej.
   Aby zrozumieć co pragnę teraz przekazać, należy wyobrazić sobie zamieszkiwany przez Nas kosmos, łącznie z zamieszkiwaną przez Nas Galaktyką i miliardami innych Galaktyk, że jest jak lekko spłaszczona kula, wyobraźcie sobie, że ten cały kosmos trójwymiarowy jest w kształcie Ziemi, a w skali Droga Mleczna do wielkości kosmosu jest jak mrówka. Tak właśnie przedstawiają kosmos pomiary Mikrofalowego Promieniowania Tła, duży jest :-D. Teraz wyobraźcie sobie, że poza tą kulą jest „Morze Chaosu – Krew Tiamat” w którym płynie o wiele więcej takich różnych od siebie kosmosów w kształcie kul o przekroju trójwymiarowym, zgodnie z założeniami definicji trzeciego wymiaru, w którym także przenikają się pozostałe wymiary, zachowując osobliwy potencjał każdego z osobna. Niektóre są całkowicie martwe, inne są jak kwazary, a jeszcze inne tętnią życiem, jak ten tutaj. Dalej, w skali, Ocean jest w tym przypadku Pierwotnym Chaosem i znajduje się poza wszelkimi planami, ponieważ to, co było na początku skrapla się do „następstw”, które zamanifestowały się dzięki Absolutnej Nicości (czyli Wszystkości), tak jak słodkie wody Absu wpływają do Mórz, to w tym przypadku Morza wpływają do Oceanu... poza planami.
   Poza planami znajduje się Ocean, niezdatny do życia organizmom typu ludzkim, a właściwie duszom ludzkim, ale to ani trochę nie oznacza, że nie jest tam możliwe życie (w swojej osobliwej postaci). Pierwotny Chaos to śmierć dla dusz typu ludzkie, ale ta właśnie wiecznie głodna Śmierć najwyraźniej stworzyła sobie „życie” jako tymczasową manifestację potencjału Nicości (wszakże Nicość to Absolut, imieniem Tiamat, przechodząca z Nicości w coś, do Wszystkości), a to życie ma określoną do spełnienia rolę (nie tylko pokarmu). Im My jesteśmy starsi, tym mądrzejsi, a to z kolei może być zalążkiem Absolutnego celu, w którym wybrani mogą dostąpić zaszczytu przedłużania życia, co z kolei jest wbrew wobec koncepcji kosmicznych.
   Pierwotny Chaos w kosmosie to Czas, nie możesz go zobaczyć, nie możesz w swej istocie poczuć ani dotknąć, zachowuje się jakby był spoza planów, a jednak jest fundamentem, to Ruch i Miara, a bez niego niemożliwe jest życie. Wszystko jest podatne na Czas i od niego zależne. Czas to Entropia, która postarza i która wysysa życiowe esencje, Czas to Ruch i Miara, ale aby zrozumieć to zjawisko potrzeba nieco historii, która już została wyżej opisana...

 

 

(przykład mikrofalowego promieniowania tła)

 



   To co na górze, to i na dole. Wszystko jest połączone i manifestuje się wedle potencjału danej przestrzeni, a to może oznaczać, że zamieszkiwany przez Nas kosmos trójwymiarowy został ukształtowany względem informacji z góry oraz informacji z dołu, nadając taką a nie inną historię, przebieg oraz ewolucję gatunków świadomych. Tiamat jest Łonem i od dawna uważam, że w kosmicznej „przenośni” właśnie Tiamat jest wszelkimi Czarnymi Dziurami {zbiór Czarnych Dziur} – od tych najmniejszych, wirujących wewnątrz galaktyk, przez Super-masywne Czarny Dziury, będące Łonami każdej z galaktyk, we wszystkich kosmosach, po te Ultra-masywne (teraz muszę zmienić wyraz Ultra-masywne na „Pierwotną Czarną Dziurę”, która urodziła ten kosmos, Matkę wszystkich Czarnych Dziur w zamieszkiwanym przez Nas kosmosie, ponieważ swą Pierwotną wielkością na początku czasu onieśmieliła nawet te Ultra, ponieważ istnieją Czarne Dziury o wiele bardziej Monstrualnych rozmiarów niż Sagittarius A), a do tego jest w swej Istocie Czasem – Ruchem i Miarą, ponieważ nadaje Ruch samej Przestrzeni, bez ruchu nie ma życia, a życie uwarunkowane jest od Czasu, skazując je na Śmierć poprzez pożeranie, a tym samym skazując kosmos na Śmierć. Jak? Ekspansja kosmosu trwa, a rozciąganie go skutkuje ochładzaniem się, a do tego rodzi się coraz więcej mniejszych Czarnych Dziur. Te mniejsze rodzą się poprzez Śmierć gwiazd, które muszą mieć odpowiednią masę, w przeciwnym razie zostaną karłami. Te mniejsze Czarne Dziury działają na tych samych zasadach, tworzą nowe światy, wyniszczając (pożerając) świat, w którym przebywają. Zakłada się, że tuż przed śmiercią zamieszkiwanego przez Nas kosmosu, zostaną tylko Czarne Dziury, które pożrą wszystko co w ich zasięgu, a następnie z głodu wyparują (albo zapadną w hibernację), ponieważ jeśli temperatura sięgnie Zera Absolutnego, to nie będzie możliwy Ruch i Miara, to śmierć Absolutna, opisywana w pismach Anty-kosmicznych jako nastanie spokoju. Należy jeszcze dodać, że Czarne Dziury czasem „wypluwają materię, podczas takiego wydarzenia obserwujemy widowiskowe dżety. Nawet jeśli ekspansja kosmosu osiągnie swój limit, to przy ponownym skurczaniu się ilość nowych Czarnych Dziur będzie pochłaniać narastające ciśnienie oraz ciepło, tak czy inaczej wysysając życiowe paliwo kosmosu, aż sparcieje jako karzeł, albo jeśli większość/wszystkie Czarne Dziury połączą się w Jedno Ciało to... może zacznie się cykl Otwarcia Bram do wewnątrz i wpluwania Słonego Morza Chaosu – Krwi Tiamat, wymieszanego ze słodkimi Wodami Absu i w tym samym kosmosie narodzi się od początku nowy kosmos (Uroboros)? Choć już z inną proporcją Alfy i Omegi, co może spowodować tylko trzy skutki, a tylko jeden jest życiodajny. O ile taka wola, niech każdy indywidualnie nad tym porozmyśla ;-)

 

 

(wyobrażenie multi-światów w przestrzeni trójwymiarowej)

 



   Wszystko to jest manifestacją początku, od Pierwotnego Chaosu, po stworzenie przynajmniej dziesięciu-wymiarowej czasoprzestrzeni, w której teoretycznie jesteśmy tylko gośćmi, ale czy na pewno? Kto oprócz Nas, Dzieci Pierwotnego Stworzenia, ma prawo tu przebywać i czerpać do woli? Zabrano Nam Nasze Dziedzictwo i wypaczono tuż przy samej ziemi. Tak o to wyrosło zatrute drzewo. W takim razie w jaki sposób Tiamat może tu wrócić? Perspektyw można założyć wiele i można o nich rozmawiać długo, z radością podejmę dyskusje. Na zachętę podam możliwe prawdopodobieństwa, np. pracujące nad mikroskopijnymi Czarnymi Dziurami ośrodki naukowe popełnią błąd i otworzą przejście dla innego świata gdzieś w obszarach dziesięciu-wymiarowej czasoprzestrzeni, czy o przekroju 3D, istoty astralne z czy spoza planów, albo też cała planeta zostanie wchłonięta przez Czarną Dziurę, albo po prostu korzystając z magicznego potencjału, otwierającego Bramy i stopniowo wpuszczając Pierwotną Ciemność, a więc przykładowo takie mogą być efekty Naszej pracy. Ludzkość lubi bawić się w bogów, co z kolei bogom (również tym „zmarłym”) niekoniecznie musi się podobać. Chaos to jest, to wszystko, a Chaos zawsze znajdzie drogę, ponieważ to wszystko jest kruchą kreacją wiecznego Chaosu, który stworzył to wszystko i zniszczy to wszystko; tą, czy inną drogą. Wszechświaty pomimo swego ogromu spalają życiowe paliwo, a paliwo jest ograniczone, a więc i Śmierć jest nieunikniona, a Śmierć zawsze znajdzie drogę; tą, czy inną – to bez znaczenia, dzieło trwa, ewolucja brnie do przodu, ludzie się ślepo cieszą jakimiś bezcelowymi rozrywkami, no ale niby jak inaczej ma się zachowywać pokarm na wolności? Im mniej paliwa, tym głębsze zatapianie się w Pierwotnym Źródle. To, co jest początkiem, jest też końcem, tak o to Wąż pożera swój własny ogon, rodzi się i umiera, ale cykl nie jest nieskończony, ponieważ zawsze ubywa paliwa, wyspa powoli tonie.
   Nicość, która się zamanifestowała jako Tiamat, Istotę Świadomą w Pierwotnym Chaosie, która dalej tworzy i niszczy, transformując Nicość za pomocą wysysanego życiowego paliwa w ekspansję Pierwotnego Chaosu. Zwróćcie uwagę, że w śmiertelnych ludzkich ciałach, w kosmosie 3D im bardziej rozumiemy wszelkie Natury (dojrzewamy i mądrzejemy), to względem Czasu ciała i tak umierają i tak. Wszystko co jest możliwe i dostępne, nawet Nieśmiertelność, poprzez wędrówkę Świadomych Dusz z ciała do ciała nie jest potencjałem kosmicznym, a anty-kosmicznym, jednym służy w rozwoju mądrości, poznania, która też poznaje za Naszą sprawą samą siebie, a drudzy wykorzystują tę wędrówkę dla władzy nad innymi (tak, czy inaczej Poczucia humoru Anty-kosmosu kosmos nie zrozumie). A więc jest to wynik Oświecania potencjału Nicości, przechodzącej we Wszystkość, a skoro tak, to wygląda na to, że każda możliwość musi być przerobiona być może w nieskończoność, choć nie przepadam za złośliwymi nieskończonościami, moim zdaniem są one wynikiem zawężonego spektrum, które wciąż wiruje wokół jednej informacji, ale w związku, że jest w ruchu, to i miara doświadczeń się zmienia. Suma summarum i tak wszystko wróci do ewoluującego Praźródła, będącego poza planami i stamtąd będzie kontynuować wędrówkę, do innych – nowych światów rodzonych przez Tiamat.

   Jako dygresję podam film, Nova: Tajemnice Czarnych Dziur, ale film ten zawiera liczne demagogie i sprzeczności z prawami fizyki plus niekiedy „nienaukowe” podejście (ze strony Indii ( ;-) ), jako ciekawe porównanie Czarnych Dziur do Potworów. Stąd pozwolę sobie zaznaczyć, aby oglądać z dystansem, bowiem należy mieć obszerniejszą wiedzę z dziedzin astrofizyki i kosmologii. Sednem tej dygresji jest na końcu filmu porównanie za pomocą animacji Czarnej Dziury do oka ludzkiego, jego źrenicy i jest to moim zdaniem bardzo trafne porównanie, ponieważ oko w swej istocie jest o przekroju trójwymiarowym, ale źrenica sprawia wrażenie „płaskiej ;-)”, okraszonej tęczówką, czyli dyskiem akrecyjnym. Czarna Dziura może być porównana do Oka Tiamat... ponieważ jak się zachowuje oko? Czyż źrenica nie pochłania świata widzialnego i niewidzialnego, przetrawiając ją na informację, która żyje w Nas?

   Zatem ogrom tego zjawiska po prostu wykracza poza rozumowanie rzeczy, które się dzieją, i dzieją się poza kontrolą, co się ma wydarzyć, to i tak się wydarzy.
   Skutki się po prostu dzieją, tak czy inaczej, Chaos tak czy siak znajduje drogi, zbiera swoje żniwo. Suma summarum Śmierć i tak pochłonie wszystko, co znane, nieznane, niepoznane i tak, czy to dzięki Naszym poczynaniom, czy poczynaniom innych, o których istnieniu nie zdajemy sobie sprawy, a być może w jakiś sposób współpracujemy... Żniwo i tak jest zbierane, czy to przez poczynania elit rządzących, poczynania rządzących instytucjami religijnymi, czy terrorystów... Śmierć – Najwyższa Pani, dla wybranych jest Matką, dla pozostałych boginią. Wszystko jest ze sobą połączone i urzeczywistnia się. Każdy sam sobie powinien odpowiedzieć na pytanie, czy skutkiem jego działań magicznych odnosi jakieś skutki/rezultaty czy nie, i komu/czemu one służą.
   Wszystko jest odgórnie i oddolnie połączone i dzieje się czy tego chcemy czy nie.



In Nomine Tiamat
In Nomine Santa Muerte
Ho Ophis Ho Archaios
Ho Drakon Ho Megas
Rzecznik

 

 

 

 

 

Serwisy